Landman udowadnia, że Taylor Sheridan potrafi opowiadać nie tylko o ranczach. Po dwóch odcinkach jestem kupiony
Taylor Sheridan po raz kolejny udowadnia, że potrafi stworzyć serial, który wciąga od pierwszych minut. Tym razem zamiast rancz i kowbojów zabiera nas na pola naftowe zachodniego Teksasu. Po obejrzeniu dwóch pierwszych odcinków mogę śmiało powiedzieć, że Landman ma wszystko, aby stać się jedną z najlepszych produkcji w dorobku twórcy Yellowstone.














