Uhuru Peak – ostatnie lodowce Afryki

Energiczne szarpnięcie budzi mnie ze snu, wokoło ciemno, tylko snop światła z czołówki każe mi się zorientować że to jeden z naszych przewodników budzi nas na atak szczytowy. Zegarek wskazuje 1 w nocy, wszystko według planu - pomyślałem zrezygnowany. Wyjątkowo dokuczające nam niewyspanie, wysokość co niejednego przyprawiła o ból głowy...